9 comments on “Wnioskowanie nielogiczne

  1. no i całe szczęście 😉 bo już myślałem, ze nam przepadłaś 😉 pozdrowionka i wszystkiego najlepszego w nowym roku 🙂 powodzenia 🙂

  2. Tete, nic się nie martw.Nie zamierzam nigdzie przepadać. Jakby nie to pisanie i bieganie obowiązki całkiem by mnie pochłonęły.

    Bob, no niestety mam tego świadomość, że nie jestem jedyna paskudnie zapracowanowa 🙂

    Borman, jak możesz?!:) Ja marudzę ! A Twój pełen rozterek i wątpliwości wpis to niby co innego 🙂 Trzeba czasem pomarudzić a potem brać się za siebie i biegać

    • Ha! 🙂

      Przyczyniłaś się do kolejnej rozterki.
      Na którym etapie marudzenie jest „zdrowsze”: przed braniem się za siebie i bieganiem, w trakcie brania się za siebie i biegania, czy już po braniu się za siebie i bieganiu?
      Analizując te trzy przypadki, stwierdzam nieśmiało, że przypadek trzeci może kojarzyć się z kontuzją, lub roztrenowaniem, czyli marudzeniem w pełni usprawiedliwionym, spowodowanym przez brak biegowego narkotyku 🙂 . Z kolei przypadek drugi: lekko zagubiony biegacz, pełen rozterek, szuka odpowiedzi na trapiące go pytania, próbując rozwiać ogarniające go wątpliwości 🙂 . W tym przypadku marudzenie możne wydawać się bezpodstawne, jednak stan desperackiego dążenia do odzyskania równowagi, irracjonalne zachowanie, błędny wzrok i chęć bycia zrozumianym sprawia to, że zaczynamy współczuć, przez co , z dobrego serca wybaczamy delikwentowi nadmierne marudzenie 🙂 . Natomiast przypadek pierwszy – tutaj następuje pauza mająca na celu zaakcentowanie powagi wypowiedzi 🙂 – jest przypadkiem najmniej zrozumiałym. Posłużę się porównaniem: to tak jakby narzekać na smak jabłka przed jego ugryzieniem :)))) . W istocie, nie wiem, czy kontynuacja mojego wywodu, nie skaże mnie na dożywotniego bana i brak dostępu do tego przewspaniałego bloga, tak więc uprzedzając fakty, przyznam się, że powyższe wypowiedzi wynikają z bardzo subiektywnego podejścia do tematu marudzenia 🙂 .

      Pozdrawiam
      Marcin

      • Ja jestem jeszcze inny przypadek. Jabłko jem, ale na raty. Smak czuję, chcę zjeść więcej, a nie mogę bo ciągle coś mi przeszkadza.
        Natomiast gdzież ja bym śmiała Ci bronić dostępu do bloga. Przede mną jeszcze długi okres przygotować, a pierwszy strat w tym roku w maju. Poza tym nie wyobrażam sobie Przejścia Kotliny bez Twoich podnoszących mnie na duchu wpisów. Pisz więc, oceniaj, krytykuj do woli

  3. Jej, jak mi miło, choć nie czuję się kompetentny, aby parać się krytyką. Moje osiągnięcia są zbyt malutkie i mało znaczące, co nie upoważnia mnie do trenerskich zapędów 🙂 . Ale… ale dobra radą zawsze mogę służyć. Borman – Wujek Dobra Rada 😉 .

    Staropolskie przysłowie Zen rzecze: „Jeśli coś przeszkadza Ci zjeść jabłko, to spałaszuj gruszkę”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s