5 comments on “Przemyślenia saute czyli prosto z wody

  1. Ja też nie lubię zapachu chloru i tłumów ale jak jeszcze miałem kartę multisport chodziłem na taki basen przy metro kabaty z wodą solankową. Nie czuć tak chlorem, fajna rzecz, polecam.

    • Nie miałam pojęcia,że w Warszawie jest basen solankowy. Wybiorę się na pewno. Nie dość,że nie ma tam zapachu chloru, to jeszcze sporo korzyści dla zdrowia oferują. Dziękuję za informację

  2. Nie wiem, czy zadowoliłby Cię mniejszy basen – jeśli tak, to 25 m. na Polnej miało jeszcze w zeszłym roku taką zdumiewającą właściwość, że w weekendy było tam pusto. Wiele-wiele razy miałam cały tor dla siebie, saunę też na wyłączność. Chodziłam przeważnie w porach obiadowych, ale szeroko pojętych: 13-18 mniej więcej.

    • Midi, wolny tor jest warty nawet pomniejszenia basenu. Warszawianka w weekendy zupełnie odpada.
      Wyczytałam na ich stronie, że czepek stanowi wyposażenie obowiązkowe, chyba pora,żebym się w jakiś zaopatrzyła

  3. Za przeproszeniem g… prawda. W tygodniu wejscie po 20 to bezsens. Pelno „napowietrzaczy”, ktorzy przeplywajac te swoje kilka basenow robia tyle zamieszania rozpaczliwie machajac wszystkimi konczynami, ze to wrecz smieszne. Dla porownania: w weekend w godzine przeplywam 40 dlugosci, w dzien powszedni mam dosyc uzerania sie z idiotami po polowie tego.
    Teraz pelno takich z pletwami, maskami i grom wie czym jeszcze. Czekam na delikwenta w pelnym akwalungu…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s